Get Adobe Flash player

Teatralnie przed Sanktuarium

We wtorek 5 maja na Górze Chełmskiej przed Sanktuarium Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej w Koszalinie odbył się Warsztat Teatralny z Janem Pawłem II. Uczestniczyła w nim prawie 60-osobowa grupa z Ośrodka rehabilitacyjno-edukacyjnego dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej - „Radość życia" w Sandomierzu. To już druga tego rodzaju wizyta sandomierskich pielgrzymów na Górze Chełmskiej. Po wspaniałych doświadczeniach z pobytu w ubiegłym roku, tym razem Szensztacki Instytut Sióstr Maryi inspirując się sceniczną pasją Jana Pawła II, zaproponował swym gościom warsztat teatralnej ekspresji. Głównym inicjatorem i dobrą duszą wszelkich działań w tym dniu była siostra Krzysztofa. Nad całością czuwała Przełożona Sióstr Szensztackich s.M. Paulina Kopacz. Do współpracy zaproszono Lucynę Maksymowicz (Politechnika Koszalińska) i Mirosława Glinieckiego (Teatr STOP).

 

 

Celem zajęć było stymulowanie twórczej aktywności uczestników warsztatu. Początek spotkania, to etiuda Czarnego Clowna, który wyłaniając się zza drzew pokazał widzom, w jaki sposób można atrakcyjnie przedstawić krótką, wymyśloną historię bez użycia słów. Czarny frak, biała koszula, szapoklak na głowie, czerwona kokarda w białe grochy, kolorowa miotełka i harmonijka, to tylko wybrane elementy wspomagające grę aktorską. Po krótkiej etiudzie pantomimicznej do współudziału zaproszeni zostali widzowie. Pojawiając się w przestrzeni gry – weszli w rolę aktorów. Przy pomocy podstawowych środków teatralnej ekspresji: gest, ruch, mimika wykonywali ćwiczenia i prezentowali etiudy oparte na improwizacji. Wszystko odbywało się w atmosferze zabawy, której nie przeszkadzał nawet drobny deszczyk.

Zajęcia zakończyły się zabawą-quizem, co stanowiło podsumowanie programu. Na koniec wręczono uczestnikom Certyfikaty ukończenia warsztatu.

Następnie siostra Krzysztofa zaprosiła wszystkich do udziału w nabożeństwie majowym i Mszy Św. Miała ona szczególny wymiar, bowiem po długiej nieobecności pojawił się ks. Kazimierz Klawczyński, który jeszcze niedawno leżał z unieruchomioną nogą. Przybył specjalnie dla pielgrzymów, których mile wspominał z ubiegłego roku.

Koszalin, 5 maja 2015 Mirosław Gliniecki