Get Adobe Flash player

Rekolekcje zimowe dla dziewcząt z gimnazjum i liceum w Sarbinowie

image006 Tegoroczne rekolekcje zimowe dla gimnazjalistek i licealistek odbyły się w Sarbinowie. Przez cztery dni (20-23.02.) poznawałyśmy i zgłębiałyśmy naszą wiedzę o Szensztacie i odkrywałyśmy, w czym tkwi jego wyjątkowość. Wsparciem, miłym słowem i opieką służyły nam w każdej chwili siostry : Edyta i Aleksandra.
Pierwszego dnia rozpoczęłyśmy nasze rekolekcje wspólnym posiłkiem. Potem podzieliłyśmy się na grupy, w których przez cztery dni miałyśmy nauczyć się współpracować. Następnie pierwszą konferencję wygłosiła do nas s.Edyta. Pokrótce opowiedziała nam, czym jest Szensztat, co będziemy przez kolejne dni omawiać i jak ważne jest dobre wykorzystanie czasu danego nam od Boga. Opowiedziała nam także historię Małgosi, która bardzo chciała uczestniczyć w tych rekolekcjach, ale niestety, tydzień wcześniej zmarła na raka. Nie zdążyła się z nami spotkać fizycznie, ale duchowo zawsze była obecna w naszych sercach i modlitwach. Siostra czytała nam jej niezwykłe świadectwo o zmaganiach z potworną chorobą i o wielkim zaufaniu, które pokładała w Bogu.

 


image002image004Kolejnym punktem programu był spacer nad morzem. Po powrocie na plebanię, wspólnym śpiewem uwielbiałyśmy Boga i przygotowywałyśmy się na najpiękniejsze spotkanie dzisiejszego dnia- Eucharystię. Mszę Świętą celebrował, a także wygłosił do nas piękne kazanie ks. dr Wojciech Wójtowicz, rektor WSD. ,,Nic nie może stać pomiędzy naszym, a Jezusa sercem". To zdanie w szczególny sposób utkwiło w mojej głowie i towarzyszyło mi przez resztę rekolekcji.
Po umocnieniu ducha przez Eucharystię, przyszedł czas na pokrzepienie ciała, czyli na ciepły posiłek. Razem z naszymi gośćmi, ks. Wojciechem i zawsze uśmiechniętym, niezwykle gościnnym księdzem Proboszczem Piotrem Kutą, zasiedliśmy do stołu. Po skończonym posiłku, przyszedł czas na pracę w grupach.
Następnym punktem, którego nie mogło zabraknąć był pogodny wieczór. Jest to czas, kiedy przez wspólną zabawę poznajemy siebie nawzajem. Każda z nas losowała także cichego przyjaciela, którego podczas całych rekolekcji otaczała szczególną modlitwą i drobnymi radościami.
Pod koniec dnia wszystkie razem udałyśmy się na wieczorne modlitwy, gdzie dziękowałyśmy za otrzymane dobra, zawierzając Maryi sprawy, które nosimy w sercach. Każdego dnia przy tym punkcie programu ofiarowywałyśmy MTA nasze wkłady do skarbca łask wierząc, że będą obfitować w łaski.
Codziennie mogłyśmy słuchać interesujących konferencji. Pierwszego dnia również s. Aleksandra skierowała do nas słowo. Wspólnie w grupach zastanawiałyśmy się, jaka to jest dobra wspólnota
i czego potrzeba, by ją osiągnąć.

   
Rok 2014 jest szczególnym czasem, kiedy to przypada wielki jubileusz stulecia powstania ruchu
i zawarcia pierwszego przymierza miłości. Z tej okazji nasza kochana MTA przygotowała dla nas szczególne prezenty, łaski, które podczas porannych modlitw odkrywałyśmy. Pierwszym z nich było sanktuarium, serce Maryi i nasz duchowy dom, gdzie tak naprawdę wszystko się zaczęło. Drugiego dnia rekolekcji w szczególny sposób, tematycznie skupiałyśmy się na poznaniu tego niezwykłego miejsca. Miałyśmy też to ogromne szczęście, że mogłyśmy pojechać do sanktuarium na Górze Chełmskiej. W tym pięknym miejscu Mszę celebrował dla nas ks. dr Jarosław Kwiecień, a po niej w domu sióstr odbyła się konferencja pani Urszuli Lampki o kobiecości. Tak jak poprzedniego dnia na zmianę konferencje wygłaszały do nas także siostry, przybliżając nam historię i znaczenie darów jubileuszowych.
Pod koniec drugiego dnia rekolekcji oglądałyśmy film, który dał nam wiele do refleksji. Z nimi udałyśmy się na wieczorne modlitwy, a następnie do łóżek zregenerować siły, gdyż następny dzień był pełen niespodzianek.
Mianowicie poznałyśmy kolejny prezent Matki Bożej dla nas, a była to osoba Ojca Założyciela. Dzięki konferencjom poznałyśmy jego historię i postawę zaufania, którą zawsze kierował się w swoim życiu. Tego dnia również uczestniczyłyśmy w Eucharystii celebrowanej przez ks. dr Jarosława Kodzia. Ksiądz w swoim kazaniu na podstawie życiorysu św. Piotra ukazał nam, że Bóg nie powołuje ludzi mocnych, ale że umacnia powołanych.

   
Po Mszy zjadłyśmy pyszny obiad, a następnie miałyśmy czas na osobiste spotkanie z Bogiem. Były to owocne chwile, gdyż mogłyśmy się wyciszyć, wsłuchując się w Jego głos w naszych sercach. Co chcesz mi Boże powiedzieć? Co mam robić? Te słowa niejednokrotnie padały w naszych rozważaniach.
Wieczorem przyszedł czas na niespodziankę. Mianowicie, jako wspólnota rekolekcyjna świętowałyśmy wielki jubileusz 100-lecia powstania Szensztatu. Każda z nas w darze dla Matki Bożej przyniosła list, w którym ofiarowała oraz podziękowała za otrzymane łaski. Następnie zjadłyśmy przepyszny tort i świetnie bawiłyśmy się w rytm muzyki. Udział w tak wielkim wydarzeniu był dla nas zaszczytem!

   
Bardzo szybko nastąpił czwarty dzień rekolekcji, w którym trzeba było się rozstać. Na sam koniec wysłuchałyśmy jeszcze jednej konferencji, uczestniczyłyśmy w parafialnej Mszy, a całe rekolekcje zakończyłyśmy wspólnym posiłkiem. Jedna z parafianek upiekła dla nas przepyszne pączki, które długo wspominałyśmy po powrocie do domu.
Rekolekcje, choć zawsze mijają szybko, to są niezwykle owocnym czasem w duchowym wzrastaniu. Jest to okres, kiedy możemy się wyciszyć, przemyśleć pewne rzeczy, na które w codziennym zabieganiu brakuje nam czasu, a także jest to czas pojednania i pogłębiania naszych relacji z Bogiem oraz Maryją. Bardzo dużo dały mi te rekolekcje, a nauki, które z nich wyniosłam na pewno postaram się wykorzystywać w praktyce.