Get Adobe Flash player

Echo z rekolekcji letnich dla rodzin 2016

 "Miłosierni jak Ojciec" - to temat przewodni, który towarzyszył tegorocznym rekolekcjom letnim prowadzonym dla rodzin w trzech turnusach. W sumie z naszej diecezji Koszalińsko – Kołobrzeskiej w rekolekcjach tych wzięło udział 30 rodzin (łącznie 85 osób). 

Rekolekcje w Zakopanem razem z siostrą M.Krzysztofą prowadził ks. dr Zygmunt Czaja, a w Świdrze wspomagała jeszcze siostra M.Olga.

 


Rekolekcje - Zakopane - lipiec 2016r.

„Miłosierni jak ojciec” - motto naszych rekolekcji.

Wgłębiając się każdego dnia w moc tych prostych słów, uczyliśmy się jak w codziennym życiu okazywać sobie miłosierdzie. Umocniliśmy się w przekonaniu, że warto przebaczać i okazywać miłość bliźniemu. Bardzo dziękujemy siostrze Krzysztofie i Ks. Zygmuntowi, którzy swoim słowem i poczuciem humoru wlali w nasze serca wiele ciepła i miłości . Do dzisiaj wspominamy wspólne wędrówki po górach, wieczorne rozmowy i przemyślenia. Każdy dzień ofiarowaliśmy Matce Bożej a ona upiększała nasze rekolekcje.

                                                                                          Rodzina z Miastka

***

Rekolekcje w Świdrze – sierpień 2016r.

Minął już prawie miesiąc od udziału w rekolekcjach w Świdrze.

Atmosfera tamtych dni ciągle jest żywa w naszych sercach.                                                                Często rozmawiamy o tym co przeżyliśmy na rekolekcjach. Bliskość Sanktuarium a w Nim Matka Trzykroć Przedziwna sprawiało, że czuliśmy się w szczególny sposób objęci Jej opieką i troską. Spotkania grupowe pełne życzliwości i zrozumienia. Możliwość wypowiedzenia swoich przemyśleń dawała przekonanie, że jesteśmy we właściwym miejscu.

Wdzięczni jesteśmy ks. Zygmuntowi i Siostrom za słowa zwrócone do nas, za przybliżenie nas do Boga. Wszystkie punkty programu rekolekcji były bardzo ważne a zwieńczeniem była możliwość po raz kolejny przeżycia odnowienia ślubów małżeńskich.

Z dużą radością obserwowaliśmy zachowanie naszych wnuków, którzy czuli się wspaniale, a wspólne zabawy z innymi dziećmi nie miały końca. Nie było też problemu z przywołaniem ich do wspólnej modlitwy.

Były to wspaniałe rekolekcje.

Bóg zapłać!

                                                                              Anna i Jan Koralewscy

***

            Myślałem, że te rekolekcje będą kolejnymi, jak co roku. Oczywiście - radosne, bo spotkam znowu bliskie mi osoby, które tworzą zawsze wspaniałą atmosferę. Choć była też nutka niepewności, której nieumiem określić. Ale to co przeżyłem, nie dokońca umiem wyjaśnić
i wytłumaczyć. Samemu sobie też.

            Chyba po 24-latach w Szensztacie odkrywam siebie na nowo. Zawsze kiedy była praca
w grupach, dotycząca analizy Słowa Bożego z Pisma Św., z wygody i niepewności samego siebie, cedowałem to na innych. Bo zrobią to lepiej niż ja. A tu! Rewolucja! A to za sprawą Ducha Św.
i ks. Zygmunta Czaji, który prowadził wykłady. To On wprowadził we mnie pewność siebie. Mówił, że przy dzieleniu się pojawią się i łzy i wzruszenia. I, że niech będą. I tak było u większości z nas. I przez te łzy, których autentycznie się nie wstydziłem. Mówiłem to, co przeze mnie mówił Duch Św. To nie mówiłem ja!

            Marzę już o następnych rekolekcjach. Marzę już o następnych spotkaniach we wspólnocie.

S. Krzysztofo, s. Olgo - dziękuję za ten wspaniały czas. Czas i modlitwy i wypoczynku.

Leon i Beata z Darłowa

Zdjęcia